Recenzja gry Firewatch

Jakiś czas temu natknąłem się na stronę internetową z zapowiedzią gry, która jak przypuszczałem miała być straszna. Jedyne, co wiedziałem przed, to tytuł, Firewatch, i to, że chodziło o biwakowanie oraz gaszenie pożarów. Przypuszczałem, że akcja będzie się odgrywała pod gołym niebem i będzie to kolejna gra typu craft.

Oczekiwania szybko przemieniły się w czyny i jakiś czas później miałem przyjemność zagrać w tą grę. Gra w zupełności odbiegała od moich oczekiwań. Nie spodziewałem się zupełnie tego, czego doświadczyłem grając w nią. Firewatch to pierwszoosobowa tajemnicza przygoda, w której badasz dzicz i zgodnie z materiałem filmowym, rozwiązujesz jakąś tajemnicę. Odkrywasz świat uczysz się nowych umiejętności, zbierasz nowe narzędzia, prowadzisz dowcipne rozmowy z zabawną kobietą przez walkie-talkie i generalnie doświadczasz czegoś w rodzaju symulatora świata, czego zupełnie się nie spodziewałem.

Deweloperzy, Campo Santo zrobili kawał dobrej roboty. Granie w ich grę wydaje się być niesamowitym doświadczeniem. Animacje do gry są oszałamiające, aktorstwo głosowe również jest na wysokim poziomie, a ogólna rozgrywka wciąga swoją fabułą i z niecierpliwością oczekuję się kolejnych zadań.

Last modified: 1 March 2021